420Market.pl - Oficjalny sklep najpopularniejszego portalu konopnego w Polsce - FaktyKonopne.pl

Układ endokannabinoidowy — jak działa i dlaczego tak trudno go wykorzystać

Dynamiczny obraz przedstawiający układ endokannabinoidowy w ludzkim ciele. Widać sylwetkę człowieka w ruchu, z podświetlonymi ścieżkami reprezentującymi receptory CB1 i CB2, zlokalizowane w mózgu, układzie nerwowym oraz komórkach układu odpornościowego. Tło jest nowoczesne, z energetycznymi wirami i abstrakcyjnymi elementami symbolizującymi przepływ endokannabinoidów, takich jak anandamid. Obraz podkreśla aktywną rolę układu endokannabinoidowego w regulacji zdrowia.

Układ endokannabinoidowy bywa opisywany jako „klucz do zdrowia” i „niewidzialna sieć regulująca wszystko”. Pierwsza część jest przesadą, druga zaskakująco bliska prawdy — to rzeczywiście jeden z najbardziej rozpowszechnionych układów regulacyjnych w organizmie. Ciekawe jest to, że właśnie z tej wszechobecności bierze się jego największy problem: im bardziej coś reguluje wszystko, tym trudniej w to celować.

Odkryty od tyłu

Zwykle jest tak, że najpierw poznaje się układ w organizmie, a potem szuka substancji, które na niego działają. Tutaj kolejność była odwrotna i to nietypowa historia w farmakologii.

Schemat rozmieszczenia receptorów CB1 i CB2 w ludzkim ciele
  • 1964 — zespół Raphaela Mechoulama w Izraelu izoluje THC i ustala jego strukturę. Wiadomo, że substancja działa; nie wiadomo, przez co.
  • 1990 — sklonowany zostaje receptor CB1. Okazuje się, że organizm ma dla tej roślinnej cząsteczki gotowe miejsce docelowe, co natychmiast rodzi pytanie: skoro receptor istnieje, to co się z nim wiąże na co dzień?
  • 1992 — odpowiedź: anandamid, pierwszy poznany endokannabinoid. Nazwa pochodzi od sanskryckiego ānanda, czyli błogość.
  • 1993 — opisany zostaje receptor CB2, rozmieszczony zupełnie inaczej niż CB1.
  • 1995 — drugi endokannabinoid, 2-AG, jak się później okaże obecny w tkankach w znacznie większych stężeniach niż anandamid.

W trzydzieści lat od pierwszego kroku układ ma nazwę, dwa receptory, dwa główne ligandy i enzymy, które je rozkładają: FAAH dla anandamidu i MAGL dla 2-AG. Ta czwórka — receptory, ligandy, enzymy syntetyzujące i enzymy rozkładające — to cały układ.

Działa inaczej niż większość układów w ciele

Tu robi się naprawdę ciekawie, bo endokannabinoidy łamią dwie reguły obowiązujące dla typowych neuroprzekaźników.

Nie są magazynowane. Klasyczne neuroprzekaźniki czekają zapakowane w pęcherzykach, gotowe do uwolnienia. Endokannabinoidy są produkowane na żądanie z lipidów błony komórkowej, dokładnie wtedy, gdy są potrzebne, i rozkładane w ciągu chwil.

Płyną pod prąd. W typowej synapsie sygnał idzie z komórki nadawczej do odbiorczej. Endokannabinoidy powstają w komórce odbierającej i wędrują wstecz, do zakończenia nadawczego, gdzie przyciszają dalsze uwalnianie neuroprzekaźnika. To sygnalizacja wsteczna — coś w rodzaju pętli sprzężenia zwrotnego, w której odbiorca mówi nadawcy „wystarczy, zwolnij”.

Ten mechanizm tłumaczy, dlaczego ECS opisuje się jako układ utrzymujący równowagę, a nie napędzający cokolwiek: jego rola polega głównie na hamowaniu nadmiaru, w bardzo wielu miejscach naraz.

Dwa receptory, dwa różne światy

CB1CB2
gdzieośrodkowy układ nerwowy, w największym zagęszczeniu w korze, hipokampie, zwojach podstawy i móżdżku; także jelita i tkanka tłuszczowaprzede wszystkim komórki układu odpornościowego, śledziona, tkanka kostna
za co odpowiadamodulacja przekaźnictwa nerwowegomodulacja odpowiedzi immunologicznej
psychoaktywnośćtak — to przez CB1 działa THCnie

Jest w tym rozmieszczeniu jeden szczegół o dużym znaczeniu praktycznym. W pniu mózgu, gdzie leżą ośrodki sterujące oddychaniem i pracą serca, receptorów CB1 jest bardzo mało. To dlatego przedawkowanie kannabinoidów nie zatrzymuje oddechu tak, jak robią to opioidy, których receptory są w tym rejonie gęsto rozmieszczone. Różnica jest czysto anatomiczna i dotyczy wyłącznie tego jednego mechanizmu — nie znaczy, że substancje działające na CB1 są nieszkodliwe, o czym za chwilę.

Osobna ciekawostka: receptor CB2 aktywuje też kariofilen — terpen obecny w pieprzu i goździkach, formalnie więc kannabinoid pokarmowy. Opisujemy go w tekście o kariofilenie.

Dlaczego z „klucza do wszystkiego” nie wyszło nic prostego

Skoro układ reguluje apetyt, nastrój, ból, sen i odporność, wydawałoby się, że wystarczy go odpowiednio nastroić. Historia prób pokazuje, dlaczego to nie działa — i jest to najbardziej pouczająca część całego tematu.

Rimonabant — lek, który zadziałał za dobrze

Rozumowanie było eleganckie: skoro pobudzenie CB1 zwiększa apetyt, to jego zablokowanie powinno go zmniejszyć. Rimonabant, substancja blokująca receptor CB1, została dopuszczona do obrotu w Unii Europejskiej w 2006 roku jako lek przeciw otyłości. Działał — pacjenci tracili na wadze.

W 2008 roku wycofano go z rynku. Okazało się, że wyłączenie tego samego receptora, który reguluje apetyt, uderza równocześnie w regulację nastroju: u części pacjentów pojawiły się objawy depresyjne, lęk i myśli samobójcze. Receptor był ten sam, tyle że pełnił kilka funkcji naraz — i nie dało się wyłączyć jednej, nie wyłączając drugiej.

Inhibitory FAAH — droga okrężna, która też okazała się trudna

Kolejny pomysł był subtelniejszy: zamiast wprowadzać substancję z zewnątrz, zahamować enzym rozkładający anandamid, żeby własne endokannabinoidy organizmu działały dłużej. Powstało kilka takich cząsteczek.

Część okazała się bezpieczna, ale w badaniach nad bólem nie wykazała skuteczności większej niż placebo. Najbardziej dramatyczny przebieg miało natomiast badanie pierwszej fazy substancji BIA 10-2474 przeprowadzone we Francji w 2016 roku: jeden z uczestników zmarł, kilku doznało trwałych uszkodzeń neurologicznych. Późniejsze analizy wskazały na działanie poza zamierzonym celem, a nie na sam mechanizm — ale wydarzyło się to w badaniu leku celującego w ten układ i mocno ostudziło całą dziedzinę.

Morał jest spójny w obu przypadkach. Wszechobecność układu, która brzmi jak obietnica, jest w rzeczywistości główną przeszkodą. Substancja działająca na receptor rozsiany po całym ciele działa wszędzie tam, gdzie ten receptor jest — także tam, gdzie nikt tego nie chciał.

Kliniczny niedobór endokannabinoidów — hipoteza, nie rozpoznanie

Warto znać tę koncepcję, bo krąży w internecie przedstawiana jako fakt. Zaproponował ją Ethan Russo: skoro ECS utrzymuje równowagę, to jego niedoczynność mogłaby leżeć u podłoża schorzeń, dla których nie znaleziono innego wyjaśnienia — wymieniane są migrena, fibromialgia i zespół jelita drażliwego.

Koncepcja jest spójna i warta sprawdzenia. Trzeba jednak wiedzieć, jaki ma status: jest hipotezą badawczą, nie jednostką chorobową. Nie figuruje w żadnej klasyfikacji chorób, nie ma kryteriów rozpoznania ani testu, który by ją potwierdzał. Dowody pozostają pośrednie.

Co z tego wynika w praktyce

Przede wszystkim narzędzie do oceny tego, co się czyta. Sformułowania w rodzaju „wspiera Twój układ endokannabinoidowy” albo „przywraca równowagę ECS” pojawiają się na etykietach suplementów i w opisach kosmetyków. Nie znaczą nic konkretnego — nie wskazują ani receptora, ani kierunku działania, ani wielkości efektu. Gdyby dało się prosto i bezpiecznie „wspierać ECS”, rimonabant nie skończyłby tak, jak skończył.

Sam układ jest jak najbardziej realny i pozostaje jednym z aktywniej badanych obszarów farmakologii. Odległość między „istnieje i jest ważny” a „umiemy w niego celować” jest jednak nadal spora.

Najczęstsze pytania

Czy wszystkie zwierzęta mają układ endokannabinoidowy?

Występuje u wszystkich kręgowców i u wielu bezkręgowców — jest ewolucyjnie bardzo stary, liczony w setkach milionów lat. Nie powstał „dla konopi”; to zbieżność, że roślina wytwarza cząsteczkę pasującą do tego receptora.

Czy euforia biegacza to zasługa endokannabinoidów?

To hipoteza z realnym poparciem — po wysiłku obserwuje się wzrost stężenia anandamidu, a badania na myszach wskazują na udział receptorów kannabinoidowych. Klasyczne wyjaśnienie endorfinowe ma z kolei problem: endorfiny słabo przechodzą barierę krew–mózg. Sprawa nie jest rozstrzygnięta, ale wersja endokannabinoidowa stoi dziś mocniej.

Czym anandamid różni się od THC?

Budową i czasem działania. Anandamid jest rozkładany przez enzym FAAH w ciągu chwil od powstania i działa punktowo, tam gdzie powstał. THC jest cząsteczką trwałą, rozprowadzaną z krwią po całym ciele, więc pobudza receptory wszędzie i długo — a to różnica jakościowa, nie tylko ilościowa.

Źródła

  • Devane WA, Hanuš L, Breuer A i wsp. Isolation and structure of a brain constituent that binds to the cannabinoid receptor. Science, 1992.
  • Matsuda LA, Lolait SJ, Brownstein MJ i wsp. Structure of a cannabinoid receptor and functional expression of the cloned cDNA. Nature, 1990.
  • Pacher P, Bátkai S, Kunos G. The endocannabinoid system as an emerging target of pharmacotherapy. Pharmacol Rev, 2006 — PMC2241751
  • Europejska Agencja Leków. Public statement on Acomplia (rimonabant): withdrawal of the marketing authorisation in the European Union, 2009.
  • Kerbrat A, Ferré JC, Fillatre P i wsp. Acute Neurologic Disorder from an Inhibitor of Fatty Acid Amide Hydrolase. N Engl J Med, 2016.
  • Russo EB. Clinical Endocannabinoid Deficiency Reconsidered. Cannabis Cannabinoid Res, 2016.

Tekst ma charakter informacyjny i dotyczy fizjologii oraz historii badań. Nie stanowi porady medycznej ani zalecenia stosowania jakiejkolwiek substancji. 420Market nie prowadzi sprzedaży produktów leczniczych ani konopi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Menu